żuraw w gdańsku

Żuraw w Gdańsku

Gdański Żuraw to po Fontannie Neptuna, Bazylice Mariackiej i Długim Targu kolejny symbol miasta. Wciąż jednak wielu turystów nie do końca kojarzy czym właściwie jest Żuraw i dlaczego jest taki sławny. Mamy nadzieję, że tym artykułem rozwiejemy wszystkie wątpliwości 🙂

Żuraw – największy dźwig portowy średniowiecznej Europy

Żuraw to dawny dźwig portowy bez którego port nie dałby rady funkcjonować. Dźwigi bowiem służyły do przeładowywania towarów ze statków na nadbrzeże i na odwrót. Pierwsze wzmianki o Żurawiu pochodzą z XIV wieku. Była to konstrukcja w 100% drewniana, która w wyniku pożaru w 1442 roku doszczętnie spłonęła. W tym samym roku rozpoczęła się odbudowa dźwigu, ale już konstrukcji murowano-drewnianej. Przez kolejne stulecia, aż do XIX wieku Żuraw był niezbędnym elementem gdańskiego portu. 200 lat temu stracił swoją funkcję i był wykorzystywany m.in. do stawiania masztów czy też jako podnośnik dla łodzi, które wymagały naprawy sterów i śrub. W XIX wieku we wnętrzach Żurawia znajdował się m.in. zakład fryzjerski i szewski.

Poza funkcją dźwigu, gdański Żuraw pełnił również funkcję bramy miejskiej. Do dziś prowadzi ona z ulicy Szerokiej na Długie pobrzeże. 

Zobacz też: Brama Wyżynna w Gdańsku

żuraw w gdańsku

Żuraw obecnie

W czasie walk podczas II wojny światowej Żuraw uległ zniszczeniu – drewniana część spłonęła, a murowana zachowała się zaledwie w połowie. W latach 60 – tych XX wieku budowlę odbudowano, a dziś w jej wnętrzach znajduje się Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku. Kilka lat temu Żuraw otrzymał oświetlenie zewnętrzne, dzięki któremu pięknie prezentuje się po zmroku.

facebook globtroterek

Zwiedzanie Żurawia – cennik i godziny otwarcia

Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądało życie mistrza dźwigowego, czyli osoby odpowiedzialnej za pracę Żurawia lub macie ochotę zerknąć na Motławę z wysokości blisko 30 metrów? To koniecznie zajrzyjcie do środka. W ramach wystawy zapoznacie się z mechanizmem Żurawia, ciekawym rozwiązaniem „kół deptakowych”, wnętrzem spichlerza i mieszczańskiego domu, a także średniowiecznym życiem portowym. 

Żuraw udostępniony jest dla zwiedzających w środę w godzinach 13-18, a w pozostałe dni od 11.00 do 18.00.Bilet normalny kosztuje 12 zł, a ulgowy  8 zł (ceny z 2020 roku). W środę wstęp jest bezpłatny. Zwiedzanie Żurawia zajmuje około godziny.

żuraw w gdańsku

Legenda o diable, pączku i gdańskim bówce

Na budynku Żurawia od strony Długiego Pobrzeża znajduje się zegar słoneczny. Z zegarem związana jest fajna legenda.

Kiedyś żył w Gdańsku murarz Muchel. Muchel był bówką czyli portowym rozrabiaką. Nie bardzo lubił pracować i po pewnym czasie rzucił swoją pracę, stwierdzając, że co już miał zrobić to zrobił i już mu się nie chce więcej. Wolał chodzić z kumplami na piwko i tylko się bawić. Kiedyś stojąc nad rzeką, w rozmowie z kolegą stwierdził, że po takich twardzieli jak on to żaden diabeł nie odważy się przyjść. I wtedy ze starego kutra wylazł włochaty diabeł. Powiedział do Muchela, że go zabiera do piekła, za lenistwo i pijaństwo. Muchel poprosił kolegę, by ten powiadomił o wszystkim jego żonę.

Diabeł miał pecha. Muchelowa była najbardziej energiczną i sprytną przekupką w Gdańsku. Gdy diabeł chciał już zabierać Muchela do piekła, pojawiła się Muchelowa z wielką tacą pachnących pączków. Przywitała diabła, dziękując mu, że wreszcie ktoś zrobi porządek z Muchelem i ona będzie miała święty spokój. I na drogę poczęstowała go pączkiem. Diabeł od razu wziął całego pączka do pyska, ale nie mógł go przełknąć, bo sprytna Muchelowa nafaszerowała pączki pieprzem, sodą, gwoździami i szkłem. Na koniec dorzuciła kątownicę murarską męża. Diabeł zaczął się dusić i krztusić. Z całych sił wypluł całego pączka w stronę Żurawia. Zrobił to z taką siłą jak armata. Diabeł uciekł, a Muchel wrócił z żoną do domu, wziął się do pracy i porzucił imprezowy styl życia.

Z czasem pączek stwardniał, a kątownica w słoneczne dni rzucała na niego smugę cienia. Gdańszczanie postanowili z pączka zrobić zegar słoneczny, a żeby odstraszyć diabła umieścili na nim pyzatego aniołka. 

motława

Pomysł na zwiedzanie Gdańska z dziećmi

Wybieracie się na rodzinną wycieczkę do Gdańska? To koniecznie zobaczcie na nasz sposób zwiedzania miasta, który zamienia nudny spacer w super rodzinną przygodę 🙂 Musieliśmy stawić czoło potężnemu Czarnoksiężnikowi Gigabajtowi, odszukać wskazówki, złamać szyfry i uratować Cyfrowe Królestwo! Zobaczcie 😀

Gdańsk z dzieckiem – pomysł na rodzinną super przygodę!

gdańsk z dziećmi

Post Author: Ola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *