Tihany Balaton co zobaczyć

Tihany – miasto nad Balatonem

Lubicie wakacje nad jeziorem? Jeśli tak, to na pewno będziecie zadowoleni z wypoczynku nad Balatonem. Nasze wakacje tu były niezapomniane, a Balaton pozostał w naszym prodróżniczym sercu już na zawsze. Chociaż musimy przyznać, że podchodziliśmy do pomysłu wyjazdu nad Balaton jak do przysłowiowego jeża 😉 Poranne kąpiele w wodzie o niesamowitym kolorze, popołudniowe leniuchowanie na hamaku i wieczorne spacery o zachodzie słońca to tylko jedna z wielu atrakcji jakie możecie doświadczyć podczas wakacyjnego pobytu nad jeziorem. Kiedy jednak pogoda nie dopisuje, albo po prostu chcielibyście coś pozwiedzać w okolicy, warto pojechać na wycieczkę na półwysep Tihany.


Półwysep Tihany

Półwysep Tihany leży na północnym brzegu Balatonu. Jego pochodzenie jest wulkaniczne, dlatego posiada charakterystyczny pagórkowaty wygląd i jest wywyższony. W miejscu dawnych kraterów znajdują się  dwa jeziorka powulkaniczne  – wewnętrzne i zewnętrzne, a na obrzeżach lasu są nieczynne już gejzery. Półwysep tonie w zieleni, a z jego szczytu można podziwiać wspaniałą panoramę na Balaton. W czerwcu i lipcu możecie wypatrywać fioletowych pól z lawendą, bowiem brzegi jeziora idealnie nadają się do uprawy tej rośliny. Lawenda jest jednym z symboli Balatonu.

Półwysep Tihany

Tihany Węgry – Dojazd i parkingi

Wokół jeziora poruszacie się drogą nr 71. Na półwysep najwygodniej wybrać się swoim samochodem. My nasze auto zapakowaliśmy blisko przystani promowej na ulicy Klebelsberg Kuno, na sporym, bezpłatnym parkingu. Stąd ruszyliśmy uliczkami pod górę, w stronę najwiekszych atrakcji miasteczka. Mniejsze parkingi, bliżej szczytu znajdują się na ulicy Kosuth Lajos. 
Z wakacyjnej miejscowości Balatonfured dojeżdża na półwysep Tihany autobus. Można również dostać się tu drogą wodną. Półwysep ma swoją przystań do której kursują promy. Wszystkie potrzebne informacje związane z cenami oraz kursowaniem promów, również do innych miejscowości nad Balatonem znajdziecie na stronie przewoźnika TUTAJ.

Balaton

Atrakcje i zwiedzanie Tihany

Były już praktyczne i ogólne informacje, a teraz przyszedł czas na punkt kulminacyjny tego artykułu, czyli atrakcje związane z półwyspem Tihany. Kierując się w stronę półwyspu nie sposób nie dostrzec dwóch wyłaniających się na szczycie wież. Jest to Opactwo Benedyktynów. Kościół, co prawda z zewnątrz niepozorny, w środku zadziwi Was swoim przepychem i pięknem. Warto do niego wejść chociaż na chwilę. Opactwo ma jeszcze jeden powód by je zwiedzić.  Założył je bowiem w 1055 roku król Andrzej I i właśnie tam został pochowany w krypcie. Grobowiec ten jest niezwykły, ponieważ jako jedyny zachował się do dzisiaj w prawie niezmienionej formie. Nigdzie indziej na Węgrzech nie zachowały się w tak dobrym stanie krypty królów. Wejście do opactwa kosztuje 1200 HUF za normalny bilet, a 700 HUF za ulgowy. Bilet rodzinny 2 +2 to koszt 3200 HUF. Możecie też wykupić bilet wstępu wraz z degustacją likierów i ciast w cukierni – to już koszt 3300 HUF od osoby. Na terenie opactwa znajduje się WC w cenie 200 HUF. 

opactwo benedyktynów tihany

Przy Opactwie znajduje się fantastyczny punkt widokowy na Balaton. Tutaj w całej okazałości widać niesamowity kolor wody! Przy punkcie widokowym są umieszczone lornetki, z których często korzystają dzieci.

punkt widokowy balaton

U stóp klasztoru znajduje się miasteczko, które nosi taką samą nazwę jak półwysep czyli Tihany. W Tihany najbardziej znany jest domek papryk. To uroczy biały domek, obwieszony ze wszystkich stron papryczką chilli. Znajduje się tuż przy schodach prowadzących do Opactwa. Domek papryk jest to obowiązkowy punkt na liście atrakcji na półwyspie i nad całym Balatonem. Z zewnątrz jak i w środku domku wiszą w każdym możliwym miejscu papryczki. Można tu kupić naprawdę niespotykane produkty np. piwo lawendowe. No i oczywiście produkty z papryki w każdej możliwej formie 🙂

domek paprykowy tihany balaton

Bardzo widoczna w tym rejonie jest też lawenda. Na lawendowe pola możecie pojechać z miasta specjalnym busikiem. Na każdym rogu w miasteczku znajdują się sklepiki z produktami lawendowymi. Możecie się np. zaopatrzyć w lawendową sól do potraw lub mydełko do kąpieli z lawendą. Poza tym znajduje się tu Dom Lawendy (Lavendula Haz), gdzie dowiecie się wszystkiego o tej roślinie.

lawenda nad balatonem

W Thiany możecie również wstąpić do oldschoolowego muzeum lalek czyli  BabaMuzeum przy ul. Visszhang Utca 4. Fani marcepana mogą zajrzeć do Muzeum Marcepana przy ul. Batthyiány 17 (wstęp 300 HUF).  Dla tych co się chcą przenieść w czasie polecamy Skansen (adres: Pisky sétány 12) Na pewno oczarują Was stare domki pokryte charakterystycznymi dachami ze strzechy.

dom papryczki balaton

Gdy będziecie mieć ochotę trochę odpocząć od turystycznego zgiełku warto wybrać się na spacer po Parku Narodowym Wzgórz Balatońskich, który obejmuje cały półwysep Tihany. Warto też wybrać się na wspomniane wcześniej jeziorka, z tym, że jedno z nich “Zewnętrzne” trudno już jest dostrzec, ponieważ jest prawie całe zarośnięte. Z drugim natomiast nie będzie problemu, dość wyraźnie odznacza się w terenie. Rozglądajcie się uważnie to może wypatrzycie pieska preriowego, który przypomina susła. Są bardzo małe, ruchliwe i gdy się wystraszą od razu uciekają do swoich norek, dlatego to zadanie tylko dla wytrwałych podróżników i fascynatów dzikiej przyrody. I ostatni punkt na naszej liście do zwiedzania to tak zwany “Złoty Dom”. Nazwa jednak jest mylna, ponieważ nie chodzi tu w żadnym wypadku o jakiś złoty dom, tylko o nieczynne gejzery, które znajdują się na półwyspie Tihany. Złoty Dom to ciekawa formacja gejzerów o wielkości 30 metrów, które porastają żółtej barwy porosty, od których zapewne wywodzi się nazwa.

Tihany – gdzie i co zjeść?

Wycieczka wycieczką, ale głodny każdy jest 🙂 Znamy to uczucie z autopsji i od razu podamy Wam gdzie można coś dobrego zjeść. W miasteczku Tihany, u stóp Opactwa znajduje się niewielki plac z kilkoma restauracjami. My polecamy Wam  miejsce z typowym węgierskim jedzeniem czyli langoszem. Nazwa jest dość skomplikowana 😀 Brzmi “Tihanyi rétesház és lángosozó” i znajduje się przy Mádl Ferenc 1-2.  Dobrej kawy napijecie się w Molo Cafe przy przystani promowej. A pyszne lody kupicie w lodziarni tuż przy Opactwie. 

Czy warto pojechać na półwysep Tihany?

No pewnie, że warto 😀  Zachęcamy Was do odwiedzenia półwyspu, bo to obowiązkowe miejsce do zwiedzenia nad Balatonem. Nie zwlekajcie tak długo jak my, żeby się wybrać na Węgry. Nie dość, że jest tu co pozwiedzać, to jeszcze widoki na Balaton i okolice zachwycają swym pięknem. Dlatego mamy nadzieję, że i Wy niedługo podzielicie się waszymi wspomnieniami i zdjęciami z wycieczki na półwyspie Tihany! 😀

Co jeszcze zobaczyć nad Balatonem?

Jeśli macie ochotę nacieszyć się ciepłą wodą o niesamowitym kolorze, pospacerować po pięknej promenadzie i niewielki porcie to wybierzcie się do Balatonfured 🙂 Więcej o tej miejscowości przeczytacie tutaj:

Balatonfuted – co warto zobaczyć?

balatonfured balaton czy warto

Podoba Ci się artykuł? Udostępnij go znajomym 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest

Post Author: Ola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *