budapeszt co warto zobaczyć

Budapeszt – co warto zobaczyć?

Buda, Obuda, Peszt, wiecie co je łączy? Budapeszt 🙂 Stolica Węgier zapewne wielu z Was kojarzy się wyłącznie z przepięknym budynkiem Parlamentu, każdy chyba widział ten pocztówkowy obrazek. Ale Budapeszt ma dużo więcej do zaoferowania! My wybraliśmy się do Budapesztu  w czasie świąt Bożego Narodzenia, mając nadzieję na kilkudniową, ciekawą przygodę w świątecznej oprawie. Przeczytajcie zatem niniejszy artykuł, podpowiemy Wam co warto zobaczyć, bo to że warto odwiedzić stolicę Węgier, nikogo przekonywać chyba nie musimy 😉 Choćby dla samego Parlamentu warto… Ale po kolei.

Budapeszt – stolica Węgier

Budapeszt położony nad Dunajem przyciąga rocznie miliony turystów, zachęconych do odwiedzenia stolicy Węgier m.in. lotami oferowanymi przez tanie linie lotnicze. To też fajna miejscówka na weekendowy wypad autem – my z Wrocławia do Budapesztu mamy 600 kilometrów, więc wystarczyło kilka godzin i byliśmy na miejscu.

Budapeszt jest miastem gdzie większość atrakcji skupiona jest wzdłuż Dunaju, który oddziela Budę i Obudę od Pesztu. Ta naturalna granica wyznaczyła nam trasę zwiedzania, a jednocześnie stanowiła atrakcję samą w sobie ubarwiając miejski krajobraz. Krajobraz, który wzbogacony wzgórzami i górami w tle prezentuje się wyśmienicie, szczególnie w świetle zachodzącego słońca. Nic dodać, nic ująć.
I tak jeden dzień poświęciliśmy na zwiedzanie Budy, a drugi na zabytki Pesztu.

Zabytki i atrakcje Budy

Do największych atrakcji Budy należy Zamek Królewski, położony na szczycie Wzgórza Zamkowego. Tam też wybraliśmy się by podziwiać fantastyczną panoramę miasta i odkryć kilka tajemnic, które uwielbiamy. Sam zamek skrywa ich bowiem wiele – samo to, że data jego powstania nie jest znana jest dość intrygujące, a majestatycznie górujący pomnik mitycznego Turula dodaje pikanterii temu miejscu. Ciekawostek jest znacznie więcej, a że Zamek Królewski to atrakcja, której nie można pominąć będąc w Budapeszcie, koniecznie zapoznajcie się z artykułem:

Zamek Królewski w Budapeszcie

zamek w budapeszcie

Jak już wspomnieliśmy we wstępie, zaletą miejskiego krajobrazu Budapesztu są wzgórza. Wzgórze Gellerta z kościołem w jaskini św. Iwana, ogromnym pomnikiem Wolności i cytadelą to miejsce w którym niegdyś zbierały się czarownice. Przegapić tej atrakcji na pewno nie mogą rodzice z dziećmi, bowiem na jednym ze stoków znajduje się najlepszy plac zabaw w mieście. Dajmy więc naszym pociechom chwilę szaleństwa 🙂 Zapoznajcie się więc z artykułem o Wzgórzu Gellerta, bowiem jest to miejsce, które powinno być na Waszej trasie zwiedzania.

Wzgórze Gellerta w Budapeszcie

wzgórze gellerta w budapeszcie

Kilka minut spacerem od Zamku Królewskiego znajduje się Baszta Rybacka, jeden z najbardziej znanych elementów panoramy miasta, stanowiący jednocześnie część zabudowań Zamku. Na tle całego kompleksu, jeśli można tak rzec, znajduje się, pięknie zdobiony, kościół św. Marcina. Z Baszty rozciąga się również genialny widok na Peszt i jeden z bardziej urokliwych na Parlament. A, że my lubimy piękne widoki to spędziliśmy tu dłuższą chwilę 🙂 Warto się tu zatrzymać dłuższą chwilę, pospacerować w meandrach przejść, bram i kolumn, a potem przycupnąć na ławeczce i odpocząć. W otoczeniu pięknej architektury można poczuć się jak w bajce, zapominając że pierwotnie obszar ten służył do celów wojskowych. I pewnie dlatego losy Baszty były dość burzliwe, o czym przekonacie się czytając nasz tekst:

Baszta Rybacka w Budapeszcie

baszta rybacka węgry

Zabytki i atrakcje Pesztu

Jak jest rzeka to muszą być mosty, bo jakoś trzeba się przemieszczać. Peszt z Budą łączy wiele mostów, ale najsłynniejszy to Most Łańcuchowy, który jako pierwszy spiął oba brzegi Dunaju. Historia mostu jest niezwykła, podobnie jak jego konstrukcja, szczególnie widowiskowa wieczorami, kiedy rozświetla go tysiące żarówek. Koniecznie przeczytajcie nasz artykuł o Moście Łańcuchowym:

Most Łańcuchowy w Budapeszcie

most łańcuchowy

I tak dotarliśmy do największego symbolu Budapesztu czyli przeglądającego się w wodach Dunaju Parlamentu. To perełka architektury, którą trzeba zobaczyć, zwiedzić, ale o której również warto dowiedzieć się więcej. Dlatego zachęcamy do przeczytania naszego wpisu o tej przepięknej budowli:

Parlament w Budapeszcie

Punktów widokowych na Parlament jest wiele, my zdecydowaliśmy się usiąść nad brzegiem Dunaju, klasycznie naprzeciw budowli. I mimo, iż jest to widok oklepany, bo występuje na wielu pocztówkach, to na żywo nadal robi wrażenie. Szczególnie, jeśli zdecydujecie się przyjść w porze wieczornej, kiedy słońce skrywając się za horyzontem ustąpi miejsca miejskim iluminacjom świetlnym. Będziecie mieli wtedy okazję ujrzeć świetlny spektakl przemiany węgierskiego Hogwartu.

Najważniejszym kościołem, nie tylko w Budapeszcie, ale i w całym kraju jest Bazylika św. Stefana, skrywająca w sobie najważniejszą relikwię Węgier – prawą dłoń św. Stefana. Trochę to przerażające, ale nas nie zniechęciło, by zajrzeć do środka. Poza funkcją sakralną, bazylika jest też genialnym punktem widokowym, gdyż z udostępnionej dla zwiedzających kopuły rozciąga się fantastyczny widok na miasto. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o odciętych dłoniach i innych tajemnicach katedry zerknijcie tu:

Bazylika św. Stefana w Budapeszcie

bazylika św stefana w budapeszcie

Jeśli zwiedzacie Budapeszt w okolicach Bożego Narodzenia to koniecznie zaplanujcie na Waszej trasie zwiedzania wizytę na dwóch, największych i najczęściej odwiedzanych Jarmarkach Bożonarodzeniowych. Nie zapomnijcie też o przejażdżce Świątecznym Tramwajem, którego rozświetlone wagony wzbudzają zachwyt dzieci i fotografów, tłumnie ustawionych na trasie jego przejazdu.

Jarmarki Bożonarodzeniowe w Budapeszcie

Jarmark w Budapeszcie

Zaledwie kilkanaście minut spacerem od Bazyliki św. Stefana dzieli Was od jednej z najbardziej niezwykłych dzielnicy żydowskich w Europie. Dzielnica żydowska w Budapeszcie słynie z największej w Europie synagogi, murali i ruin pubów – barów umiejscowionych w starych kamienicach. Naprawdę warto tu zajrzeć. Klimat tego miejsca jest zupełnie inny niż kilka przecznic wcześniej.

Dzielnica żydowska w Budapeszcie

Gozsdu Udvar

Będąc w Budapeszcie nie można odpuścić przejażdżki najstarszym metrem w Europie kontynentalnej. Pierwsza linię otwarto w 1896 roku! To linia żółta, która łączy Vörösmarty tér z Mexikói út i umiejscowiona jest wyłącznie po stronie Pesztu. Odrestaurowane stacje zachowały swój pierwotny charakter. My poczuliśmy się tu jak u schyłku XIX wieku. Zabrakło nam tylko pięknej sukni i cylindrów 😉

Metro w Budapeszcie

metro budapeszt

Metrem dojechaliśmy do stacji Hősök tere znajdującej się przy Placu Bohaterów, jednym z najważniejszych placów w mieście, na środku którego wznosi się monumentalny Pomnik Tysiąclecia i Kamień Pamięci Bohaterów. Miejsce to zdecydowanie lepiej prezentuje się wieczorem, kiedy oświetlenie wzmacnia wielkość znajdujących się tu pomników. Nas na szczęście do opuszczenia placu skusił górujący w tle gotycki zamek Vajdahunyad. Inspirowany Zamkiem Hunyad w Transylwanii spowodował u nas gęsią skórkę na sam widok, bowiem mieliśmy wrażenie, że zbliżamy się do siedziby Draculi. Zerknijcie tu, to się przekonacie sami:

Plac Bohaterów w Budapeszcie

plac bohaterów w budapeszcie

Budapeszt pełen zabytków i atrakcji

Budapeszt nas nie zachwycił… ale tylko pod kątem świątecznej atmosfery. Spodziewaliśmy się pięknie przystrojonego miasta, a tylko miejscami świąteczne ozdoby cieszyły nasze oczy. Poza tym Budapeszt okazał się miastem zróżnicowanym widokowo, kulturowo, z wieloma własnymi tajemnicami. To miasto świetnie skomunikowane, więc nie będziecie mieli problemów z dotarciem do atrakcji. W okresie świątecznym na szczególna uwagę zasługują jarmarki, na których można kupić przepyszne węgierskie potrawy. Szczególnie polecamy langosze! Można się nimi dobrze posilić podczas spaceru.

Małe niedociągnięcia zrekompensowali nam  bohaterowie Brawl Stars – kto ma dzieci ten wie o co chodzi. A w jaki sposób to się stało przeczytajcie tutaj:

Fajne zwiedzanie Budapesztu czyli kto zjadł wszystkie pierniki?

Post Author: Ola

2 thoughts on “Budapeszt – co warto zobaczyć?

    Monica Hein

    (5 kwietnia 2020 - 17:26)

    Pieknie opisane az chce sie leciec 🙂

      Ola

      (5 kwietnia 2020 - 19:06)

      Gdyby tylko było można 🙁 Odbijemy sobie po koronawirusie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *