WIELKA ZBROJOWNIA W GDAŃSKU

Wielka Zbrojownia w Gdańsku

Wielka Zbrojownia w Gdańsku, zwana potocznie arsenałem to jedna z najokazalszych budowli w mieście. Kto by pomyślał, że budowla służąca kiedyś jako prosty magazyn wojskowy może być jednocześnie tak pięknym, architektonicznym dziełem. Zobaczcie, dlaczego nie można przegapić Wielkiej Zbrojowni w czasie spaceru po gdańskiej starówce.

Dlaczego wybudowano Wielką Zbrojownię?

Budowa Wielkiej Zbrojowni wiązała się bezpośrednio z obawą przed atakiem Szwedów. W XVI w. gdańscy mieszczanie podjęli decyzję – miastu potrzebny jest porządny arsenał. Na jego budowę wyznaczyli miejsce… miejskiej łaźni. Łaźnię rozebrano, a następnie przystąpiono do budowy Zbrojowni. Trwała ona 3 lata (1602 – 1605).

Dla Polski był to czas przemian w sztuce. Renesans powoli ustępował miejsca nowemu stylowi – manieryzmowi. Architektura stała się bardziej dekoracyjna, a jednocześnie ekspresyjna. Wymyślne zdobienia miały wywoływać uczucie dynamiki i niepokoju. To właśnie w takim duchu zaprojektowano gdańską Zbrojownię. Dziś, kiedy mówimy o sztuce manierystycznej w Polsce, nazwa Zbrojowni pada jako jedna z pierwszych, bowiem to doskonały przykład tego trendu w architekturze.

W czasie, gdy budowano Wielką Zbrojownię, na gdańską architekturę bardzo duży wpływ miały państwa niderlandzkie. Tak więc i ta budowla powstała w duchu holenderskich trendów. Za projektem i rzeźbiarską dekoracją Wielkiej Zbrojowni stoją niderlandzcy artyści – architekt Antoni van Obberghen oraz rzeźbiarz Willem van den Blocke, twórca m.in. Bramy Wyżynnej. Pierwszy z nich w swoim projekcie najprawdopodobniej inspirował się holenderskimi Halami Mięsnymi w Haarlem.

wielka zbrojownia gdańsk

Przyjrzyj się Wielkiej Zbrojowni

Wielką Zbrojownię koniecznie musicie zobaczyć z dwóch stron. Zacznijcie od  tej skromniejszej części – od strony Targu Węglowego. Zbrojownia przypomina tu cztery złączone ze sobą kamieniczki. Na szczycie każdej z nich możecie wypatrzyć pękające kule armatnie. Kamienne portale strzeżone są przez lwy trzymające herb Gdańska. Pomiędzy portalami znajdziemy rzeźbę Kozaka z leżącą u jego stóp ściętą głową. Głowa należała do jego dowódcy, Jana Podkowy, który nie został uznany przez polskiego władcę Stefana Batorego.

wielka zbrojownia gdańsk

Następnie obejdźcie Zbrojownię i zerknijcie na nią z innego punktu – od strony ulicy Piwnej. To, co odróżnia wschodnią fasadę budynku od omawianej przed chwilą fasady zachodniej, to przede wszystkim dwie wieże zwieńczone blaszanymi hełmami. I po tej stronie znajdziemy dwa portale z herbami podtrzymywanym przez lwy. Te jednak są nieco okazalsze – posiadają złote zdobienia. Pomiędzy nimi stoi, zamiast posągu Kozaka, studzienka, a tuż nad nią posąg Minerwy – greckiej bogini sztuki, rzemiosła oraz mądrości. Na szczycie “kamieniczek” oprócz armatnich kuli znajdziemy rzeźby gdańskich wojowników: halabardzisty, wachmistrza i trzech pikinierów. Ciekawym dodatkiem są też tzw. “rzygacze” w kształcie smoków. Nie trzeba się ich jednak obawiać podczas deszczu – są zasklepione, więc nie plują wodą.

Wielka Zbrojownia na przestrzeni lat

Zacznijmy od pierwotnej funkcji Zbrojowni. Miała ona stanowić magazyn wojskowy. Wnętrze wypełniała broń: kartaczownice, falkonety, hakownice, moździerze, żelazne kule i wiele innych. Do tak wyposażonego wnętrza chętnie zapraszano zagranicznych gości. Być może miało to ich odwieść od potencjalnych myśli o zaatakowaniu Gdańska. Broń to jednak nie wszystko, co mogli zobaczyć wewnątrz. Ciekawą atrakcją Zbrojowni był… teatr figur. Napędzane mechanicznie maszyny ubrane w piękne szaty nieraz potrafiły wystraszyć niczego nieświadomych gości.

I tak było aż do wejścia do Gdańska wojsk napoleońskich. Francuzi zagospodarowali wnętrze Zbrojowni według własnego pomysłu – zrobili z niego lazaret czyli szpital polowy. Po ich odejściu okazało się, że wewnątrz nie zostało nic cennego.

Dzisiaj Zbrojownia należy do gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Uczelnia ma plan uczynić z jej wnętrza centrum kultury.

wielka zbrojownia lwy

Pomysł na zwiedzanie Gdańska z dzieckiem

Gdańska starówka pełna jest pięknych kamienic, zabytków i miejsc wartych zobaczenia. Często jednak to nie wystarcza do tego, by zainteresować dzieci zwiedzaniem. Dlatego podrzucamy Wam nasz pomysł na rodzinne zwiedzanie miasta. My poznaliśmy gdańskie zabytki dzięki Tajnej Misji, w której musieliśmy pomóc królowi Pikselowi odnaleźć tajne hasło, pozwalające wygrać z czarnoksiężnikiem Gigabajtem. Zobaczcie!

Gdańsk z dziećmi – pomysł na rodzinną przygodę zamiast nudnego spaceru 

gdańsk z dziećmi

Post Author: Ola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *