Genialne ścieżki rowerowe i szukanie skarbu piratów w Katwijk

TEKST: Globtroterek
KOREKTA: Mama Globtroterka 🙂
 Rowerkami do Katwijk 

Tego dnia obudziło nas piękne słońce. Mieliśmy w planach przejazd rowerami z kempingu w Wassenaar do pobliskiego Katwijk. Mama zdradziła, że na plaży będziemy szukać wiadomości od piratów! Nie mogłem się doczekać. Szybko przygotowałem swój rowerek i kask. Rodzice skorzystali z kempingowej wypożyczalni i za chwilę
byliśmy gotowi do drogi.

Trasa rowerowa z Wassenaar do Katwijk prowadzi przez wydmy. Jest genialna! Jeśli będziecie w tych okolicach to koniecznie wybierzcie się na wyprawę rowerową.

Do pokonania mieliśmy ok 11 kilometrów. Ścieżka rowerowa jest urozmaicona. To zjeżdża się z górki na pazurki, to trzeba pod tą górkę wjechać. Do tego wiał silny wiatr znad Morza Północnego.  Na szczęście tata zamontował hol rowerowy, więc mu trochę pomagałem przy podjazdach 😉

Po drodze zatrzymaliśmy się na małą przekąskę. Zza krzaków obserwował nas mały lisek. Był śliczny!

 

Chcecie zobaczyć dlaczego tak bardzo mi się podobała jazda rowerem? Zobaczcie filmik – to nasza trasa Wassenaar – Katwijk – Wassenaar w telegraficznym skrócie 🙂

Szukanie pirackiego skarbu
Gdy dotarliśmy na plażę w Katwijk nie mogłem się nadziwić, ile tam było muszelek! Plaże Morza Północnego są szerokie, a piasek delikatny. To wymarzone miejsce na rodzinny spacer.

Zacząłem szukać wiadomości od piratów. Znalazłem butelkę wyrzuconą na brzeg i częściowo zasypaną piaskiem. W środku znajdował się list.

Przeczytałem, że muszę teraz wykonać 5 pirackich zadań, by dotrzeć do skarbu. Za każde dobrze wykonane polecenie miałem dostawać od mamy jedną literkę. Jak już wszystkie będą moje to będę mógł ułożyć z nich wyraz – wskazówkę.

Zadania były różne. Musiałem zrobić statek z papieru, rozwiązać zagadkę matematyczną, udawać piracką papugę i powtarzać wszystko co usłyszałem, wymyślić piracki okrzyk oraz wspólnie z rodzicami narysować okręt i nadać mu nazwę.

Udało mi się dobrze rozwiązać wszystkie zadania 🙂 Dostałem od mamy literki AZSAF.
Po kilku próbach udało mi się ułożyć wyraz SZAFA! Jedyna szafa, która przychodziła mi na myśl to szafa w mojej sypialni na kempingu. Wskoczyłem na rower i ponaglałem rodziców, żeby szybciej pedałowali w drodze powrotnej 😉

Gdy tylko dojechaliśmy na kemping pobiegłem do naszego domku. W szafie znalazłem książkę “Ahoj piracie!” i blaszaną skrzynkę pełną pirackich ciastek! Spryciarze z tych piratów. Tak ukryć skarb! Ale to była przygoda 🙂

Podoba Ci się artykuł? Udostępnij go znajomym 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest

Post Author: Michaś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *