Kraków z dzieckiem. 8 legend i 8 miejsc do zobaczenia w Krakowie

W Krakowie wykorzystaliśmy miejskie legendy, by zwiedzić największe zabytki i przeżyć super przygodę. Zobacz jak fajnie można zwiedzać Kraków z dzieckiem.

Kraków z dzieckiem – śladami krakowskich legend. 

Już dawno temu obiecaliśmy sobie, że wizyta w Krakowie poświęcona będzie historii miasta i legendom z nim związanym,  które zainspirowały mnie do stworzenia trasy spacerowej po Krakowie i zadań związanych z legendami. Trasa i zadania są idealne dla dzieci w wieku przedszkolnym. Jeśli macie starsze dzieci – zajrzyjcie na koniec artykułu. Tam znajdziecie kapitalny pomysł na zwiedzanie ze starszakami 🙂 

Legenda o smoku wawelskim. Zadanie nr 1 – narysuj smoka

Podróż z Wrocławia do Krakowa umililiśmy sobie czytając pierwszą z legend.

Dawno temu w Krakowie, w jamie pod Wawelem, zamieszkał smok. A raczej smoczysko 😉 Były z nim same kłopoty! Smok był ogromny, miał długi ogon, wielkie zęby, a jak ryczał to słyszało go całe miasto. Do tego straszył dzieci, brzydko pachniało mu z pyska spalenizną, pluł ogniem i robił wielkie kupy na trawnikach. Pustoszył stada okolicznych rolników, bo połykał krowy i owce w szybkim tempie. 

Wielu dzielnych rycerzy próbowało zgładzić bestię, ale wszyscy ginęli w brzuchu smoka. Aż pewnego dnia chłopiec, zwany Szewczykiem Dratewką, wpadł na pomysł jak pozbyć się smoka.

– Główka pracuje – mruczał pod nosem, kiedy przygotowywał dla smoka poczęstunek. Szewczyk Dratewka wypchał siarką najdorodniejszą owcę ze stada, zaszył ją dokładnie i podrzucił pod smoczą jamę. Smok, gdy tylko poczuł zapach obiadku, wyskoczył z jaskini i jednym kłapnięciem połknął owcę-niespodziankę. Jednak za chwilę smok pożałował swojego obżarstwa. Siarka zaczęła go palić w gardło, więc pędem poczłapał w stronę Wisły i zaczął pić wodę z rzeki. Żłopał, żłopał i nie mógł przestać. Aż w końcu zrobił się okrąglutki i pękł jak zielony balonik. Całe miasto świętowało pozbycie się smoka. A król wynagrodził Szewczyka Dratewkę.

Pomimo tego, że smok wcale fajny nie był, to z czasem Krakowianie polubili legendę o nim i zrobili z niego symbol swojego miasta. Smoka znajdziesz przy jamie pod Zamkiem Królewskim, gdzie zieje ogniem. 

Opowieść o dzielnym szewczyku Dratewce i żarłocznym smoku od razu wprowadziła nas w krakowski nastrój.  Po wysłuchaniu legendy Michał otrzymał pierwsze zadanie – narysować smoka 🙂 Wielki, zielony stwór na zawsze zamieszkał w naszym dzienniku podróży. Pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy po wpakowaniu walizek był spacer na Bulwary Wiślane i przywitanie się ze smokiem.

Legenda o magicznym Czakramie. Zadanie nr 2 – znajdź swój magiczny kamień

Spacerując w stronę Katedry na Wawelu i Zamku Królewskiego przeczytaliśmy legendę o magicznym Czakramie, który podobno znajduje się na Wawelu.

Kolejna legenda, która od lat krąży po Krakowie, dotyczy magicznego kamienia ukrytego w murach zamku. Według niej hinduski bóg Sziwa, pochodzący z Indii, rozrzucił po świecie 7 czakramów czyli magicznych kamieni, które dają moc, siłę i chronią przed nieszczęściami. Kamienie trafiły w różne miejsca na ziemi – do Kapadocji, Dehli, Mekki, Jerozolimy, Rzymu, Velehradu i Krakowa. Do dziś trwa spór o to czy faktycznie na Wawelu znajduje się magiczny kamień. Na pewno jednak jest miejsce pełne pozytywnej energii 🙂

Po drodze Michał musiał odnaleźć ładny kamyk, który stał się jego magicznym kamieniem.

 

Legenda o Hejnale Mariackim. Zadanie 3 – wysłuchaj Hejnału Mariackiego i pomachaj hejnaliście

Historia dzielnego hejnalisty, który ostrzegał miasto przed najazdem tatarskim jest jedną z naszych ulubionych.

Dawno temu w Krakowie, aby ogłosić, że wybiło południe lub gdy w mieście działo się coś złego, z wieży Kościoła Mariackiego rozbrzmiewał hejnał. W trąbkę dął z całych sił trębacz, który całe dnie przebywał na wieży i obserwował miasto.

Pewnego razu wdrapał się na wieżę bardzo wcześnie. Uważnie rozejrzał się dookoła i zobaczył, że na miasto pędzi banda złych Tatarów, którzy chcieli zniszczyć Kraków. Trębacz z całych sił zaczął grać hejnał, by ostrzec mieszkańców przed niebezpieczeństwem. Dzięki niemu Krakowianie szybko stanęli do walki z najeźdźcą.  

Tatrom nie spodobało się to, że hejnalista ostrzegł mieszkańców o ich ataku. Zaczęli kierować swoje strzały w kierunku wieży. Jedna z nich dosięgnęła hejnalistę i melodia nagle się urwała. Trębacz zginął, trzymając w dłoniach swoją trąbkę. 

Na cześć dzielnego hejnalisty, codziennie z Wieży Mariackiej, rozbrzmiewa hymn, który kończy się równie gwałtownie jak setki lat temu.

Z powagą wsłuchiwaliśmy się w hejnał, wyczekując na gwałtowne urwanie melodii. Oczywiście pomachaliśmy też hejnaliście 🙂

Legenda o wieżach Kościoła Mariackiego. Zadanie 4 – znajdź nóż w Sukiennicach

Legenda wyjaśniająca różnice w wielkości wież Kościoła Mariackiego to smutna historia bratobójczej walki i dramatycznej śmierci. Zobaczcie:

Dawno temu mieszkańcy Krakowa uznali, że należy wybudować nowy, piękny kościół. 

Budowę zlecono dwóm braciom, znanym i cenionym murarzom. Kościół rósł w szybkim tempie, a bracia podzielili się pracami. Starszy brat miał za zadanie wybudować wieżę północną, a młodszy południową. Starszy ukończył szybko swoją pracę. Powstała wysoka wieża, na której szczycie zabłysła złota korona. Jednak budowniczy nie był zadowolony. Zdał sobie sprawę, że wieża młodszego brata, budowana jest wolniej, ale solidniej i ma znacznie lepszą konstrukcję, która pozwoli na wybudowanie wieży, która przewyższy jego dzieło. I tak wspólne, braterskie prace przerodziły się w rywalizację i zabójczą zawiść. Starszy brat, zaślepiony zazdrością, śmiertelnie ugodził młodszego nożem. Gdy zorientował się co złego uczynił, wspiął się na wieżę północą i rzucił z rozpaczy. 

Nikt nie odważył się kontynuować prac, dlatego do dziś wieże kościoła są nierówne. A nóż, narzędzie bratobójczej walki, został powieszony w Sukiennicach. Ma być przestrogą i pamiątką tej krwawej historii. 

Po wysłuchaniu opowieści Michał miał za zadanie odnaleźć nóż.

Legenda o żółtym trzewiczku. Zadanie 5obejrzyj obraz Wita Stwosza.

Legenda o ciżemce to piękna historia o ciężkiej pracy, poświęceniu i pasji.

Dawno temu, pewien biedny chłopczyk, który umiał pięknie rzeźbić w drewnie, trafił na naukę do mistrza Wita Stwosza. Wit pracował właśnie nad ołtarzem do Kościoła Mariackiego i był pod wielkim wrażeniem umiejętności chłopca. Nawet sam król, który przybył sprawdzić postęp prac, był zachwycony rzeźbami chłopca. W nagrodę za jego sumienną pracę podarował mu parę żółtych bucików, o których chłopiec skrycie marzył, bo często marzły mu stópki. Chłopak był ogromnie szczęśliwy! Bardzo dbał o swoje nowe trzewiczki. 

W końcu nadszedł dzień odsłonięcia ołtarza. Była to uroczystość, na którą zaproszono najważniejsze osoby w państwie. Tuż przed rozpoczęciem cześć oficjalnej, zauważono, że rzeźbie brakuje jednego elementu. Chłopiec bez namysłu wspiął się na ołtarz, by uzupełnić brakującą część. W tym momencie zsunął się mu z nogi bucik i poturlał się za ołtarz. Przeleżał tam 400 lat! Odnaleziono go dopiero podczas renowacji ołtarza. 

Po przeczytaniu sympatycznej opowieści o żółtym trzewiku, który przez 400 lat leżał za ołtarzem Wita Stwosza, udaliśmy się do Kościoła Mariackiego. Ponieważ nasz pobyt przypadał na święta Bożego Narodzenia, kościół był pięknie przyozdobiony choinkami i lampkami.

Legenda o zaczarowanych gołębiach w Krakowie. Zadanie 6 – zrób zdjęcie gołębiom na krakowskim Rynku

Historia o ambitnym i rządnym władzy królu Henryku IV Prawym i jego rycerzach zamienionych w gołębie to kolejna, warta uwagi legenda. 

Dawno temu Polską rządził chciwy władca. Mieszkał w Krakowie, w zamku na Wawelu i pragnął być bardzo bogaty. Nakazał wiedźmie mieszkającej pod Krakowem, by ta zamieniła jego rycerzy w gołębie. Następnie rozkazał ptakom odłupywać kawałki muru z Wież Mariackich. Spadające kamienie zamieniały się w złoto. 

Gdy władca uzbierał tyle bogactwa, ile pragnął, ruszył w podróż, zostawiając swoich rycerzy uwięzionych w ciele gołębi. Król już nie powrócił do kraju, a zaczarowane gołębie do dziś latają nad krakowskim Rynkiem, wypatrując swojego pana.

Zadaniem Michała było uchwycić zaklęte gołębie w ruchu 🙂 

Legenda o Lajkoniku. Zadanie 7 – znajdź Lajkonika

Lajkonik to jeden z symboli Krakowa. Dlaczego jest znany i skąd się wziął wyjaśnia kolejna legenda.

Dawno temu, pewnej nocy, Tatarzy ponownie zakradli się pod bramy Krakowa, chcąc rano zaatakować jego mieszkańców. Ich plany przejrzeli dwaj chłopcy, którzy w pobliżu ich kryjówki trzymali swoje łodzie. Niewiele myśląc złapali za ciężkie wiosła i przepędzili Tatarów gdzie pieprz rośnie 🙂 Później wpadli na pomysł, by zrobić Krakowianom psikusa. Przebrali się w tatarskie stroje, buzie umazali sadzą z ogniska i „zaatakowali” miasto. Mieszkańcy bardzo się wystraszyli najeźdźców. Na szczęście szybko poznali prawdę i bardzo się ucieszyli. Na cześć wioślarzy urządzono miejską ucztę. A wizerunek chłopca, przebranego w tatarskie stroje, jadącego na drewnianym koniku stał się jednym z symboli Krakowa. 

Po wysłuchaniu historii o dzielnym flisaku, Globtroterek miał za zadanie odnaleźć podobiznę lajkonika. Nie było to trudne zadanie, bo w Krakowie na każdym kroku można go spotkać 😉 

Legenda o stópce królowej Jadwigi. Zadanie 8znajdź odcisk stópki królowej Jadwigi.

Opowieść o dobrym sercu królowej Jadwigi i młodym kamieniarzu pracującym przy budowie nowego kościoła to jedna z piękniejszych legend.

Dawno temu do Krakowa przybyła z Węgier młoda dziewczyna Jadwiga, która została żoną króla Władysława Jagiełły.

Królowa miała bardzo dobre serce i pomagała mieszkańcom Krakowa. Oddała swoją biżuterię na rozbudowę uniwersytetu i wspomagała szpitale. Przekazała też pieniądze na budowę nowego kościoła. Do pracy przy budowie kościoła zatrudniono wielu murarzy. Wśród nich kamieniarza, który ciosał kamienne bloki, potrzebne do wzniesienia świątyni. Pracował ciężko i sumiennie. Pewnego dnia przyszedł do pracy bardzo smutny, ponieważ jego żona ciężko zachorowała, a on nie miał pieniędzy na lekarstwa. Akurat w tym dniu królowa Jadwiga postanowiła zajrzeć na plac budowy. Zobaczyła przygnębionego kamieniarza i spytała co go martwi. Gdy usłyszała historię o chorobie żony, bez namysłu postawiła stopę na kamiennym bloku i odpięła od buta złotą ozdobę. Wręczyła ją kamieniarzowi, by miał za co opłacić lekarza i kupić lekarstwa. 

Następnego dnia kamieniarz przyszedł do pracy w znacznie lepszym humorze, gdyż jego żona czuła się dużo lepiej. Gdy zabrał się do pracy, zauważył, że na kamiennym bloku, w miejscu w którym Jadwiga postawiła nogę, pozostał odcisk jej buta. To wydarzenie okrzyknięto cudem, a kamień z odciskiem stopy królowej wmurowano w ścianę budowanego kościoła. 

Kamień z odciskiem stopy królowej do dziś można oglądać. Jest on wmurowany w ścianę kościoła Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. I to było nasze ostatnie zadanie.

Przewodnik po Krakowie dla dzieci. “Niezbędnik poszukiwacza przygód. Kraków. Drużyna Smoka”

Na Kraków padł blady strach! Diabeł, zwany Czortem, bohater wielu krakowskich legend, zapragnął zostać symbolem miasta. Do akcji musi wkroczyć Drużyna Smoka, ale sama nie da rady rozprawić się z łobuzem. Potrzebuje pomocy sprytnego dziecka, które zamieni się w Superposzukiwacza przygód, dotrze do największych krakowskich bohaterów, pozna legendy i zdobędzie wskazówki, które pozwolą stworzyć Tajne Zaklęcie sprowadzające Czorta z powrotem do piekielnych czeluści. Tylko uwaga! Diabeł łatwo się nie podda. Spacer po Krakowie z Niezbędnikiem to kapitalna przygoda dla całej rodziny! Kraków z dzieckiem jest super 🙂 Więcej o Niezbędniku Poszukiwacza Przygód – tutaj.

Przewodnik dla dzieci po Krakowie

Powiązane artykuły

Podoba Ci się artykuł? Udostępnij go znajomym 🙂
Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on LinkedIn
Linkedin
Pin on Pinterest
Pinterest

Post Author: Ola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *