Grota solna, Hala Targowa i kolejne wrocławskie krasnoludki

Mamy we Wrocławiu piękną wiosnę tej zimy 😉 Dlatego wybraliśmy się na spacer w okolice wrocławskiego Rynku, by kontynuować poszukiwania krasnali, które rozpoczęliśmy latem.

Grota solna
Na początek wstąpiliśmy na godzinny seans do groty solnej. Ze względu na jej właściwości relaksacyjne oraz fakt, że w soli można się bawić jak w piasku, bardzo lubimy tu przychodzić. Na rodziców czekają leżaki, na dzieci taczki, łopatki, wiaderka i samochodziki. Do tego, podczas seansu dla dzieci, z głośników płynie muzyka lub bajka. Biegające i szalejące w soli dzieci nikomu nie przeszkadzają, wszak to seans specjalnie dla nich. Jedyny mankament to konieczność doprowadzenia ubrania do stanu używalności, po wytarzaniu się w soli. My już mamy patent – albo mamy ze sobą ubranie na zmianę, albo Globtroterek ma na sobie gustowny szary dres, który najłatwiej doprowadzić do porządku 😉
W poszukiwaniu krasnoludków
Gdy już naładowaliśmy się pozytywną energią ;),  ruszyliśmy w stronę Pręgierza, stojącego na wrocławskim Rynku. Zdecydowaliśmy, że kierujemy się w stronę Uniwersytetu. Za cel postawiliśmy sobie znalezienie krasnoludków zamieszkujących ulicę Kuźniczą.

Pierwszy na rogu ul. Kuźniczej i Wita Stwosza czekał na nas Kowal.

Kilka kroków dalej smakosz i miłośnik dobrego jedzenia – Pierożnik.

Tuż obok Pierożnika znajduje się sklep ze słodyczami z całego świata. To raj dla łakomczuchów 😉 Chałwy, czekolady, pralinki i wiele innych słodkości.  Można się zaopatrzyć w przeróżne smaki m&m’s- ów czy skitlles-ów, niedostępnych w polskich sklepach. Dla spragnionych egzotycznych smaków – lizaki z zatopionymi larwami albo skorpiony w cukrze. Mniam 😉 My pozostaliśmy przy żelkowych robalach.

Wcinaliśmy żelki i podziwialiśmy Bankomatki w akcji. Naprawa bankomatu to nie jest prosta rzecz, trzeba znać się na robocie 😉

Na Kuźniczej warto czasem podnieść wzrok, bo tą ulicę zamieszkują rożne dziwne stworki, nie tylko krasnale.

Dotarliśmy do gmachu głównego Uniwersytetu Wrocławskiego. To przepiękna budowla, której budowa rozpoczęła się w XVIII wieku. Pierwotne plany zakładały budowę ponad 200 metrowego budynku z 3 wieżami. Ze względów finansowych oraz sytuacji politycznej ostatecznie wybudowano 171 metrowy budynek z jedną wieżą.
Bardzo lubimy okolice placu Uniwersyteckiego. Głośny śmiech studentów, brukowane uliczki i zabytkowe budowle tworzą niesamowity klimat.

Przy wejściu przywitaliśmy się z najbardziej utytułowanym wrocławskim krasnalem – Profesorkiem.

Najpopularniejsze wrocławskie pośladki należą do Szermierza. Fontanna zdobi plac Uniwersytecki od 1904 roku. Szermierz często pada ofiarą studenckich żartów – nosił już bokserki, czapki i szaliki. Sporadycznie pozbawiany jest szpady.

Tuż obok Szermierza z fontanny przycupnął krasnal Szermierz z parasolką 🙂

Ruszyliśmy w stronę Hali Targowej. Przy Zaułku Ossolińskich wstąpiliśmy na chwilę do Ogrodu Barokowego. Bardzo lubimy to miejsce. To niesamowite jak cicho i spokojnie może być w centrum miasta.

Przy placu Nankiera mijaliśmy kościół Św. Klary i Zespół Szkół Urszulańskich, które mają swoją siedzibę w budynkach dawnego klasztoru klarysek.

I Katedrę Grekokatolicką pw. św. Wincentego.

Hala Targowa
Hala Targowa mieści się przy ul. Piastowskiej. Zbudowana na początku XX wieku jest cennym wrocławskim zabytkiem. To jedno z największych miejsc targowych w mieście. Zaopatrzyliśmy się w świeże owoce i w tym miejscu zakończyliśmy nas spacer 🙂

Powiązane artykuły

Post Author: Ola

2 thoughts on “Grota solna, Hala Targowa i kolejne wrocławskie krasnoludki

    Agnieszka, Sebastian i Daniel :)

    (29 marca 2019 - 08:26)

    No do tej groty solnej to byśmy z chęcią zawitali 🙂 Wrocław jest taki piękny, że musimy się ponownie do niego wybrać, jak zrobi się ładnie i ciepło 🙂

      Ola

      (29 marca 2019 - 09:59)

      Zapraszamy 🙂 Wrocław jest super.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *