Czy warto się wybrać do Tropical Islands w Niemczech?

Wyspa pod berlinem tropical opinie podróże z dzieckiem

Wielka kopuła Tropical Islands kusiła nas ilekroć gnaliśmy autostradą w stronę Berlina. Korzystając z dnia wolnego wypadającego 11 listopada, w końcu podjęliśmy decyzję, żeby się tam wybrać. Być może mało to patriotyczne z naszej strony obchodzić Dzień Niepodległości w Niemczech, ale przynajmniej świętowaliśmy go w towarzystwie rodaków, gdyż w tym dniu 95% klientów stanowili Polacy ;) 

Nasza przygoda w Tropical Islands


Wyciągnęłam chłopaków z łóżka wcześnie rano. Użyłam argumentu, że będziemy tam TYLKO jeden dzień, a przecież warto zaliczyć wszystkie atrakcje. Siła argumentu była na tyle duża, że pod Tropical Islands parkowaliśmy już przed godziną 10. Parking jest bardzo duży i myślę, że nawet w przypadku sporego obłożenia nie ma problemów ze znalezieniem wolnego miejsca. 
Bliskość granicy z Polski powoduje, że Polacy są częstymi gośćmi.  Dlatego też wszystkie miejsca tj. wejście, szatnie itp. opisane są również w języku polskim. 
Przy kasie otrzymaliśmy zegarki, które są kluczami do szafek. Numer Waszej szafki znajduje się na zegarku.  Szatnie są ogromne, ale dobrze oznaczone. 


Podróże z dzieckiem blog o podróżach z dziećmi

Po wskoczeniu w stroje kąpielowe ruszyliśmy na podbój tropikalnej wyspy.
Wyjścia z szatni znajdują się przy lesie tropikalnym. Z tego co wyczytaliśmy na stronie internetowej to sporo tu roślin tropikalnych, które dają dom różnym gatunkom ptaków. Niestety las był zamknięty. Jedynie udało nam się wypatrzyć stado flamingów brodzących w oczku wodnym. Mam trochę mieszane uczucia co do przetrzymywania zwierząt w takim miejscu.


Gdzie na weekend z dzieckiem atrakcje tropical islanda

Wzdłuż lasu tropikalnego podreptaliśmy w okolice jednego z dwóch basenów wewnętrznych - nazwanego Morzem Południowym. Jest to ogromny basen, wielkości trzech basenów olimpijskich, przed którym usypany jest pas piasku. To fajna opcja dla dzieci, które lubią budować zamki na plaży. Szczególnie, że znajduje się on tuż przy brodziku. Brodzik jest pełen małych zjeżdżalni i innych zabawek wodnych. Do tego ma cudownie ciepłą wodę. Wzdłuż plaży stoją setki leżaków do dyspozycji gości. 
Na środku Morza Południowego znajduje się statek, z którego można zjechać do wody po dwóch zjeżdżalniach. Poza tym nic więcej się tu nie dzieje.


Globtroterek podróżowanie niemcy z dzieckiem

Globtroterek najlepszy blog o podróżach z dzieckiem

Globtroterek podróże z dzieckiem

Globtroterek podróże z dzieckiem

Globtroterek najlepszy blog o podróżach z dzieckiem


Drugi basen, zwany Laguną, znajduje się w centralnej części hali. Tutaj znajdują się dwie ślizgawki, jaccuzi, krótka rwąca "rzeka" i wodospad. 


Globtroterek blog o podróżach z dzieckiem gry miejskie

Globtroterek podróże z dzieckiem

Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

I to by było na tyle jeśli chodzi o wewnętrzne baseny. Ruszyliśmy w kierunku zjeżdżalni. Dodam, że odległości do pokonania są dosyć znaczne i po wyjściu z basenów trzęśliśmy się z zimna. Jednak odczuwalna temperatura po wyjściu z wody daleka jest do tropikalnej ;) Dlatego pewnie w brodziku przebywa tak dużo osób dorosłych, które przychodzą tu by się ogrzać.
Zjeżdżalnie umiejscowione są w końcu hali. Jest ich cztery. Jedna z nich jest zjeżdżalnią pontonową, a najwyższa - niebieska - przeznaczona wyłącznie dla młodzieży i dorosłych.


Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach
  
Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

W Tropical Islands znajdują się również całoroczne baseny zewnętrzne zwane Amazonią. Poza basenami, jest tu również sztuczna rzeka, SPA i zjeżdżalnie. Niestety listopadowa pogoda nie zachęcała do wyjścia na zewnątrz, więc odpuściliśmy sobie tą atrakcję.
Z atrakcji wodnych pozostały jeszcze dwie - napędzane ręcznie rowerki wodne dla dzieci oraz pontony z armatkami wodnymi. Te drugie to atrakcja dodatkowo płatna, ale również w czasie naszego pobytu niedostępna. 


Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

Znaczną część hali zajmują miejsca noclegowe - domki i namioty. Właściwie całe Tropical Islands można określić jako hotel z basenami. Nie planowaliśmy noclegu na miejscu. Jakoś nie bardzo rozumiem idei spania na basenie, choć jest to być może ciekawe przeżycie ;) Zdecydowanie bardziej wolimy spanie pod namiotem ustawionym pod gołym niebem niż w blaszanej hali. W części hotelowej znajdują się również restauracje. Wszędzie płacimy "zegarkiem", a rzeczywiste rozliczenie następuje przy wyjściu.

Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

W pobliżu zjeżdżalni znajduje się również plac zabaw dla dzieci. Wstęp tutaj obowiązuje w ubraniu, a nie strojach kąpielowych. Wszystkie atrakcje w tym miejscu są dodatkowo płatne! Właściwie niczym to miejsce nie różni się od standardowych placów zabaw znanych z galerii handlowych. Są tu auta,  klocki , baseny z piłkami, urządzenia typu magic hockey itd. 

Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

Do nietypowych atrakcji można zaliczyć lot balonem. To koszt kilkudziesięciu euro. Śmiesznie to wygląda, bo balon prowadzony jest... przez człowieka ;)

Globtroterek podróże z dzieckiem najlepszy blog o podróżach

Co warto ze sobą zabrać?
Pomimo informacji o zakazie wnoszenia własnego jedzenia, klienci wchodzili z własnym prowiantem. Niektórzy nawet z wielkimi koszami piknikowymi ;) I nikt im nie zwracał uwagi. Jedyne jedzenie, które możecie wnosić oficjalnie to jedzenie dla dzieci i diabetyków.
Musicie mieć ze sobą lekkie ubrania - krótkie spodenki i koszulki, gdyż taki strój obowiązuje w restauracjach, na placu zabaw czy w lesie tropikalnym.

Tropical Island - opinia

W Tropical Islands spędziliśmy cały dzień, choć po dwóch godzinach pobytu zaliczyliśmy wszystkie wodne atrakcje. Pozostałe godziny spędziliśmy na zjeżdżalniach i na placu zabaw. Cały czas towarzyszyło nam uczucie, że jesteśmy na planie jakiegoś filmu o tropikalnej wyspie ;) Wszystko jest takie "na niby". Można poudawać, że jest się w lesie tropikalnym, że lata się balonem, że pływa się w morzu nad którym rozłożona jest wielka płachta błękitnego nieba. 
Chyba mieliśmy zbyt duże wyobrażenie dotyczące tego miejsca. Spodziewałam się wielu odjechanych atrakcji wodnych, a tymczasem są tutaj standardowe urządzenia jak na innych basenach. Jedyne co wyróżnia to miejsce od innych to jego wielkość.
Generalnie bawiliśmy się bardzo dobrze, ale dokładnie tak samo bawimy się w każdym innym aquaparku. Byliśmy, zobaczyliśmy i już nie wrócimy ;) We Wrocławiu i okolicach znajduje się kilka aquaparków, w których tak samo można wyszaleć się w wodzie. Nie widzę sensu jechać 300 kilometrów i płacić w euro za podobną zabawę. 
Ale żeby nie było - to naprawdę fajnie się bawiliśmy ;)



Wyłączyliśmy komentarze, gdyż nie nadążaliśmy z odpisywaniem na nie :) 

Nie chcielibyśmy żeby ktokolwiek z naszych Czytelników poczuł się zaniedbany ;) Jeśli macie pytania odnośnie podróży, kempingów, parków rozrywki czy gier i zabaw śmiało piszcie do nas maila: kontakt@globtroterek.com lub wiadomość prywatną na Facebooku www.facebook.com/globtroterek Tam odpowiadamy najszybciej jak się da :)

 


Podróże z dzieckiem, zwiedzanie z dzieckiem, gry miejskie, zabawa z dzieckiem, podróże z dziećmi