Krasnalove jedzonko czyli wrocławska gra miejska

Festiwal Krasnoludków 2015
Festiwal Krasnoludków to impreza, która już na stałe wpisała się w kalendarz wydarzeń kulturalnych Wrocławia. Przesympatyczne święto jeszcze bardziej przesympatycznych krasnali to świetna okazja do rodzinnych gier i zabaw. Cała impreza ma miejsce w Parku Staromiejskim, jednym z najpiękniejszych zakątków Wrocławia.








Gra miejska
Jedną z atrakcji tegorocznego Festiwalu była gra miejska. Zapisy odbywały się przez internet, a liczba miejsc była ograniczona. Należało utworzyć drużynę (2-5 osób, w tym jedna osoba pełnoletnia i jedna poniżej 15 lat) i stawić się w punkcie startu. W naszym przypadku drużynę stanowiły dwie osoby: Globtroterek i Mama Globtroterka :)
Tutaj jeszcze w blogowych koszulkach ;)


A tutaj już w koszulkach uczestników gry:


Wszystkie drużyny otrzymały mapę z zaznaczonymi 10 obszarami. Należało w promieniu tych ulic znaleźć animatorów, przebranych za owoce, warzywa lub kucharzy. Każdy z animatorów miał przygotowane dla uczestników zadanie. Po jego wykonaniu otrzymywało się pieczątkę - podpis na karcie gry i pędziło się do kolejnego miejsca. Tegorocznym tematem przewodnim było zdrowe odżywianie.

Naszą zabawę rozpoczęliśmy u wesołego Pana Jabłka, u którego musieliśmy wskazać przynajmniej 5 składników dolnośląskiej potrawy. Potem popędziliśmy w stronę kolejnego punktu przy którym czekał energiczny Pan Banan :) Tutaj zawodnicy musieli wykazać się umiejętnością przenoszenia piłeczki na łyżce, jednocześnie pokonując slalom.




Następny był zabawny Pan Sałata, który dzielił drużynę na dzieci i dorosłych. Dzieci miały za zadanie kilkukrotnie strzelić hokejowego gola, podczas gdy dorośli odpowiadali na pytania z zakresu zdrowego trybu życia i odżywiania.



Kolejna była urocza Pani Marchewka, u której należało w odpowiedniej kolejności ułożyć produkty w piramidzie żywienia. Następny był Pan Groszek, znawca światowej kuchni. Przepytywał zawodników o pochodzenie dań i kazał umieszczać je na mapie świata. W cieniu sukiennic skrył się sympatyczny Pan Arbuz u którego zdawało się test ze spostrzegawczości i znajomości witamin.


Na Jatkach przycupnęła piękna Pani Winogron. Miała ze sobą kosz pełen zdrowia. Zadaniem dzieci było rozpoznać warzywo lub owoc przez dotyk lub zapach. 


Muzykalny Pan Por nucił melodię, podczas gdy zawodnicy przenosili w pałeczkach chrupki kukurydziane. 



Ostatnią pieczątkę zebraliśmy od dwóch kucharzy, których znaleźliśmy w okolicach Narodowego Forum Muzyki.  Globtroterek miał za zadanie ułożyć prawidłowo sztućce oraz odpowiedzieć na pytania o manierach podczas posiłków.
  


Na zdobycie pieczątek organizatorzy zaplanowali 3 godziny. Po upływie wyznaczonego czasu trzeba było wrócić do punktu startu. 


Tutaj zmęczeni, ale szczęśliwi i dumni, że udało nam się zebrać komplet pieczątek :)



Wśród wszystkich drużyn, które zmieściły się w czasie i uzbierały minimum 8 pieczątek rozlosowano nagrody. Nam również się poszczęściło i z rąk Pana Groszka (pozdrawiamy serdecznie!) odebraliśmy niespodziankę. 





Jednak tak sobie myślimy, że być może symboliczny drobiazg z krasnalkiem dla każdej drużyny, której udało się zakończyć grę byłby lepszy niż losowanie nagród tylko dla części ekip. Przecież i tak najważniejsza jest świetna zabawa i wspólna, rodzinna rywalizacja. A Wam bardzo gorąco polecamy udział w kolejnych edycjach!