Fotel Babci, Słoniowy Rynek i Głowa Cukru czyli spacer po Skalnym Mieście


Skalne Miasto


Zaledwie 100 km od Wrocławia, tuż za granicą polsko-czeską znajduje się fantastyczne miejsce na jednodniowy wypad z dzieckiem. Spacer po Skalnym Mieście zachwyci każdego malucha! 



Skalne Miasto dzieli się na dwie części –  Teplicką i Adrszpaską. Całodzienna wycieczka obejmujące przejście obu części byłaby zdecydowanie zbyt męcząca dla kilkulatka, dlatego postanowiliśmy spacerować po (wg nas)  piękniejszych skałach w Adrspach.    

Samochód warto pozostawić na ogromnym parkingu, naprzeciwko wejścia do Skalnego Miasta. Jedna uwaga – zabierzcie ze sobą walutę czeską lub polską gotówkę. Na całym terenie (parking, sklepy, bilety wstępu, restauracje) nie są przyjmowane złotówki, nie są honorowane karty płatnicze. Przyjmowane są wyłącznie korony. Na szczęście funkcjonują kantory, więc wymiana nie będzie problemem. 

Tuż za kasą witają nas pierwsze formacje skalne, które prowadzą wprost do lazurowego jeziorka, byłej piaskowni zalanej wodą. Mieniącą się taflę można przeciąć kajakiem lub łódką wypożyczoną w punkcie tuż przy głównym szlaku.




Trenujemy wyobraźnię
Przy wejściu warto zabrać ze sobą mapkę z opisem tras i mijanych skał. Skały są również opisane na drogowskazach. Zatem mijamy Dzban, Głowę Cukru, Fotel Babci czy też Rękawicę. Przy każdym ćwiczymy wyobraźnię i sprawdzamy czy nazwa jest trafna. Wymyślamy też własne, w zależności od tego co forma skalna nam przypomina. Potem próbujemy zrobić zdjęcie, które uwieczni naszą wizję :) i zajmie honorowe miejsce w albumie.












Spacer wśród skał
Docieramy do Gotyckiej Bramy, która w przeszłości pełniła funkcję wejścia do Skalnego Miasta.


  
Tutaj zaczyna się najpiękniejszy odcinek trasy – po drewnianych pomostach, między pionowymi, obrośniętymi mchem skałami docieramy do miejsca nazwanego Rynkiem Słonia.















Trochę wody dla ochłody
Kolejnymi punktami na trasie są dwa wodospady – Mały i Wielki.

Tuż obok znajduje się kolejna kasa biletowa – dla chętnych udostępniono atrakcję przepłynięcia się po Skalnym Jeziorku. Aby się dostać do łodzi zabierającej turystów musieliśmy przejść po wielu schodach.   


Sama przejażdżka łodzią trwa kilka minut. Po drodze można podziwiać fantazję naszych południowych sąsiadów :)  Na trasie przepływu łodzią poustawiano różne „dziwne” przedmioty mające uatrakcyjnić rejs. Same w sobie są kiczowate, ale zabawne historie  z nimi związane, opowiedziane przez wioślarza w śpiewnym czeskim języku warte są tych kilku koron dodatkowej opłaty.


 

Nie mogło zabraknąć Krecika :)
Czas na małą wspinaczkę 
Po opuszczeniu łodzi wspinamy się po schodach ku kilku formacjom skalnym położonym w szczytowych partiach Skalnego Miasta. Do tej pory spacer przebiegał po płaskim terenie. Teraz trzeba trochę podreptać po schodach.
Odpoczynek przy jeziorze
Po przejściu całej trasy poszliśmy zamoczyć zmęczone stópki w kojącej, chłodnej wodzie jeziorka. Odpoczynek na plaży był jednocześnie ostatnim odwiedzonym punktem na terenie Skalnego Miasta. 

Globtroterek z przyjaciółką :)
Pozostał jeszcze do zjedzenia smażony ser w pobliskiej restauracji i zakup pamiątek. W sklepie z pamiątkami serce Globtroterka skradła urocza maskotka. Dzięki temu nasza globtroterkowa rodzinka powiększyła się o kolejnego członka rodziny - żółwika Pikusia :)

Wyłączyliśmy komentarze, gdyż nie nadążaliśmy z odpisywaniem na nie :) 
Nie chcielibyśmy żeby ktokolwiek z naszych Czytelników poczuł się zaniedbany ;) Jeśli macie pytania odnośnie podróży, kempingów, parków rozrywki czy gier i zabaw śmiało piszcie do nas maila: globtroterek@op.pl lub wiadomość prywatną na Facebooku www.facebook.com/globtroterek Tam odpowiadamy najszybciej jak się da :)