Kapka muzyki klasycznej w wersalskich ogrodach

Wersal
Wersal to punkt obowiązkowy dla każdego turysty, który przebywa w Paryżu. W murach tego pięknego pałacu miały miejsce historyczne wydarzenia. W czerwcu 1919 roku podpisano tu traktat wersalski kończący I wojnę światową.

Rezydencja znajduje się na końcu szerokiej alei Château de Versailles. Dojazd pod pałac jest bardzo prosty, wystarczy kierować się znakami do Chateau.  Przed pałacem znajduje się olbrzymi parking, więc nie mieliśmy kłopotów z zaparkowaniem auta.

Początki budowli sięgają XVII wieku, kiedy na terenie obecnej rezydencji wybudowano zamek myśliwski Ludwika XIII. Jego następca rozbudował go i stworzył wspaniałe dzieło, które możemy podziwiać do dziś.

Wejście do rezydencji prowadzi przez złoconą bramę i Dziedziniec Ministrów.



 




Jak każdy światowej sławy zabytek ,Wersal jest oblegany przez turystów. Kolejka oczekujących na bilet skutecznie nas zniechęciła do podziwiania budowli wewnątrz. Zdecydowaliśmy, że tym razem zafundujemy sobie spacer po królewskich ogrodach, a gdy Globtroterek trochę podrośnie będzie pretekst żeby tu powrócić :)




Wersalskie ogrody
Cudownie zaprojektowany ogród, pełen fontann, klombów, rzeźb i uroczych zakamarków to idealne miejsce na spacer. I genialne plenery dla fotografów :)






Jeśli małe nóżki Waszych maluchów będą miały problem ze spacerem po tak dużym terenie to polecam przejażdżkę małym pociągiem lub wypożyczenie meleksu.



Jak Mali Einsteini
Globtroterek jest fanem bajki „Mali Einsteini” w której głównymi motywami przewodnimi są podróże, dzieła sztuki, utwory muzyki klasycznej i instrumenty muzyczne. W jednym z odcinków główni bohaterowie odwiedzają min. Wersal
Pozostając w klimacie muzyki klasycznej, przygotowałam Globtroterkowi zabawę z dźwiękami. Jeszcze przed wyjazdem zainstalowałam w telefonie dźwięki różnych instrumentów tj. harfa, kontrabas, klarnet, klawesyn, trąbka, flet, skrzypce, mandolina czy fortepian. Przy wejściu do ogrodów znajdują mapki z planem ogrodów. Długopisem zaznaczyłam kilka punktów. Po dotarciu do nich Globtroterek miał za zadanie rozpoznać poszczególne instrumenty, które radośnie przygrywały w moim telefonie.

















Nie wiem po kim Globtroterek odziedziczył  „dobre ucho” bo zagadki rozwiązywał bezbłędnie. Przyznam, że dla mnie wszystkie instrumenty brzmią jak skrzypce :)

Wyłączyliśmy komentarze, gdyż nie nadążaliśmy z odpisywaniem na nie :) 
Nie chcielibyśmy żeby ktokolwiek z naszych Czytelników poczuł się zaniedbany ;) Jeśli macie pytania odnośnie podróży, kempingów, parków rozrywki czy gier i zabaw śmiało piszcie do nas maila: globtroterek@op.pl lub wiadomość prywatną na Facebooku www.facebook.com/globtroterek Tam odpowiadamy najszybciej jak się da :)